Przejdź do treści
LuroWeb
EN

Jak wybrać wykonawcę strony i nie żałować - 10 pytań przed podpisaniem

Po setkach audytów wiem, jak kończą się źle wybrane współprace: strona bez dostępów, bez kopii i bez efektu. Dziesięć pytań, które zadaje się PRZED przelewem, nie po.

17 sierpnia 20268 min czytaniaŁukasz Rosikoń

Znaczna część moich zleceń to nie budowanie stron, tylko ratowanie ich po poprzednich wykonawcach: strona bez dostępów, domena zarejestrowana na agencję, która nie odbiera telefonu, kopia zapasowa, której nigdy nie było. Ten tekst to lista rzeczy, które sprawdziłbym przed przelewem, gdybym sam zamawiał stronę - napisana od strony wykonawcy, który wie, gdzie w tej branży chowa się drobny druk.

Sygnały ostrzegawcze

  • Portfolio bez adresów - obrazki stron zamiast linków do działających witryn. Zrzut ekranu nie pokazuje ani szybkości, ani tego, czy strona w ogóle żyje.
  • „Pozycjonowanie gratis" - SEO to praca rozłożona na miesiące, nie checkbox w pakiecie. Gratis bywa wpisanie tytułu strony.
  • Abonament, w którym strona nigdy nie jest Twoja - model „0 zł za stronę, 300 zł miesięcznie" zwykle oznacza, że po rezygnacji zostajesz z niczym.
  • Wycena bez pytań - jeśli ktoś podaje cenę, nie pytając, czemu strona ma służyć i skąd wezmą się treści, wycenia szablon, nie Twoją stronę.
  • Własne wolne strony - firma obiecująca szybkie strony, której witryna ładuje się sześć sekund, testuje Twoją czujność. Sprawdzisz w pół minuty pomiarem.

Dziesięć pytań

  1. Na kogo zarejestrowana będzie domena? Jedyna dobra odpowiedź: na Ciebie, na Twoim koncie. Domena na wykonawcę to smycz.
  2. Czy dostanę pełne dostępy? Hosting, panel administracyjny, kod. „Po co panu, wszystko robimy my" to odpowiedź alarmowa.
  3. Co dokładnie zawiera cena, a co jest płatne dodatkowo? Teksty? Zdjęcia? Wersja angielska? Poprawki po starcie - ile rund?
  4. Jakie czasy ładowania mają strony z portfolio? Konkretna liczba z PageSpeed Insights, wersja mobilna - nie „u nas wszystko śmiga".
  5. Kto pisze treści i na jakiej podstawie? Dobra strona lokalnej firmy wymaga researchu fraz, nie wypełniacza.
  6. Jak wygląda przekazanie po zakończeniu? Lista dostępów, źródła grafik, licencje wtyczek - na piśmie.
  7. Co z kopiami zapasowymi i aktualizacjami? Kto je robi, jak często i gdzie leżą kopie - poza serwerem ze stroną?
  8. Ile kosztuje godzina zmian po wdrożeniu? Ta liczba mówi więcej o przyszłych kosztach niż cena samej strony.
  9. Co się stanie, jeśli zniknięcie? Brutalne, ale praktyczne: czy z tym, co dostanę, inny wykonawca podejmie pracę bez odtwarzania wszystkiego?
  10. Czy umowa przenosi prawa autorskie? Bez przeniesienia praw (albo szerokiej licencji) możesz nie móc legalnie przebudować własnej strony.

Umowa i dostępy

Minimalny komplet, który powinien wynikać z umowy: domena na Ciebie, dostępy do hostingu i panelu u Ciebie, przeniesienie praw autorskich do projektu i treści, jasny zakres poprawek oraz terminy z konsekwencjami w obie strony. Uczciwemu wykonawcy te punkty nie przeszkadzają - sam je proponuje, bo chronią obie strony. Opór przy którymś z nich to informacja.

Co po wdrożeniu

Strona nie jest projektem, który się kończy - jest narzędziem, które się zużywa. Zaplanuj z góry: kto aktualizuje (przy WordPressie - stała opieka albo własna dyscyplina), kto mierzy efekty (pomiar szybkości co kwartał, Search Console co miesiąc) i kiedy wrócisz do treści. Orientacyjne koszty całości zebrałem w cenniku bez gwiazdek, a wymogi prawne - w checkliście RODO.

I na koniec jawna deklaracja interesu: sam jestem wykonawcą, więc ten tekst to także moja oferta przejrzystości. Każde z dziesięciu pytań możesz zadać mnie - odpowiedzi dostaniesz na piśmie, zanim zapłacisz złotówkę.